15 marca 2013
Wedlug prognozy pogody sprzed paru dni White Day mial szanse naprawde byc white, ale na szczescie sie to nie sprawdzilo. Za to bylo bardzo wietrznie w calej Japonii. U mnie wiatr wial z predkoscia 11 metrow na sekunde i myslalam, ze mnie zmiecie, ale w Tokyo wialo ponoc z predkoscia 25 m/s!
W Polsce pada snieg, a tutaj prawie tornado. ;)

Ale mialo byc o White Day. W sklepach wiekszosc czekoladek zostala juz wymiecionych z polek, ale i tak bylo znacznie lepiej niz w Walentynki, gdy w sklepach pozostaly same ochlapy.
A jak minal moj Bialy Dzien? W drodze do pracy kupilam paczke czkoladek do obdarowania nimi kolezanki z biura. Dostalismy tez ciastka od szefa grupy sprzedazy. W zeszly weekend dostalam tez prezent od mojego lubego (ze sklepu Ghibli, do ktorego wspolnie poszlismy w zeszly weekend). Do tego dwa prezenty slodyczowe w ramach rewanzu za prezenty na Walentynki. :) A na koniec dnia kolacja w indyjskiej knajpie z przyjacielem, wiec nie bylo tak zle. :)

W opakowaniu

Tu mozna napisac dedykacje

A w srodku pudla:

Tak sie prezentuje na polce

I z tylu

I z boku
 Do tego cukierasy

A tu tradycyjny prezent - slodkosci

 W srodku byly takie

13 marca 2013
Nadeszla wiosna! A z nia brudne, zapiaszczone cieple powietrze znad Chin. Jak paskudnie jest na polnocy kraju mozna znalezc na innych blogach. W Kansai nie jest tak fatalnie. Piatek, sobota i niedziela byly paskudne. Niby sloncem a drugiej strony jeziora nie bylo w ogole widac. Potem zawial zimny wiatr z polnocy i cale brudne powietrze wrocilo z powrotem do Chin.
Jak na ta cala sytuacje reaguja moi znajomi z pracy? Nienawidzac Chinczykow. Moj szef nazwal ich idiotami, po tym jak w telewizji pokazali Chinczykow puszczajacych sztuczne ognie z okazji Nowego Roku Chinskiego (ale to, ze Japonczycy do Chinczykow miloscia nie palaja nie jest zadna tajemnica). Nalezy dodac, ze juz wtedy bylo tam tak brudne powietrze, ze sie nie dalo oddychac bez wypluwania sobie pluc od kaszlu.
Oczywiscie w telewizji o niczym innym nie mowia od ostatnich 2-3 tygodni. Od wczoraj mowia jeszcze o rocznicy trzesienia ziemi i Fukushimie. Na mojej wsi nie dzialo sie nic nadzwyczajnego jesli chodzi o obchody. Tu i owdzie mozna bylo zoabczyc opuszczone do polowy flagi i na tym koniec.

Poza tym wraz ze zblizajaca sie premiera nowego filmu Dragon Ball, mozna zuwazyc zakrojona na szeroka skale kampanie reklamowa. Ponizej cos co przylapalam na szybie KFC.

Na plakacie jest napisane: (u gory) Mozesz stac sie silny! (na dole) Najmocniejszy/najsilniejszy set wraz ze smocza kula.

Poza tym zabieram sie za zamiane polskiego prawa jazdy na japonskie. Najwyzsza pora! Postepy w zalatwianiu sprawy niedlugo na blogu. :)
9 marca 2013
Musicie mi wybaczyc brak wpisow ostatnio. Bylam tydzien w Ameryce w podrozy sluzbowej i po powrocie w niedziele poznym wieczorem, pobudka o 6 nastepnego dnia do pracy. I tak odkad wrocilam to jestem bardzo zapracowana i zmeczona. Mam nadzieje, ze przyszly weekend bedzie troche luzniejszy.
Jak na razie, zamiast wpisu, troche zdjec (iphonowych, bo mi sie nie chcialo duzego aparatu tragac az za ocean).

Boston






California (San Jose i Los Angeles) 








Milego dnia!
13 lutego 2013
Kocie lobuzy (Krowka i Bezik) przylapane jakis czas temu na parkingu rowerowym.




6 lutego 2013
Jak tylko ze sklepow zniknely noworoczne dekoracje, pojawily sie w zamian rozowe serduszka, czerwone balony - jednym slowem, kampania marketingowa pt. Walentynki pelna para. W Japonii ten dzien obchodzi sie nieco inaczej, niz w Polsce, to kobiety obdarowuja mezczyzn, nie tylko ukochanych, ale i przyjaciol, kolegow, braci, dziadkow, ojcow, jak kto woli, czekoladkami (tudziez innymi slodkosciami/alkoholem). W zaleznosci komu dajemy czekoladki, maja one rozne ksztalty, pudelka i oczywiscie nazwy, jak na przyklad giri-choco, czyli czekoladki z przymusu, dla kolegow z pracy lub szkoly. Czekoladki mozemy kupic juz gotowe (taniej i latwiej) lub zrobic je samemu za  pomoca jednego z zestawow do robienia walentynkowych slodkosci. Wystarczy kupic czekolade do rozpuszczenia, silikonowa forme i cos do dekoracji.

O to, jak wyglada obecnie galeria handlowa u mnie na wsi:







 







 











Nawet w restauracji dostaniemy specjalny walentynkowy zestaw dla dwojga z pizza w ksztalcie serca!


Milych Walentynek!